|
|
Prawo - Eko
Ekologiczne akcje więcej krzyku niż korzyści | Pogoda na dziś |
|---|
| Znajomi - MIXER |
|---|
|
| Twoje na www | |||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
| E C O - ON LINE | |
|---|---|
|
|
| Ekologiczne akcje więcej krzyku niż korzyści |
|
|
|
W marcu zeszłego roku australijski oddział organizacji World Wildlife Fund
(WWF) we współpracy z międzynarodową agencją reklamową Leo Burnett,
która wykreowała symbol marki Marlboro (Marlboro Mana), zaplanował nową
kampanię na rzecz środowiska pod nazwą Godzina dla Ziemi.. Dolina Rospudy - spór pomiędzy Polską a UE
Jej celem było namówienie dwóch milionów mieszkańców Sydney, aby na godzinę wyłączyli wszystkie światła w swoich domach.
Kampania
zyskała szeroki rozgłos, ale zaoszczędzona dzięki niej energia była
niewielka - odpowiednik tego, co można by uzyskać wyłączając z ruchu
miejskiego 5 samochodów rocznie.
W tym roku, Godzina dla Ziemi poszerzyła swój zasięg o wiele miast na całym świecie. Wśród znanych amerykańskich obiektów, które stanęły w ciemnościach znalazły się most Golden Gate w San Francisco, wieżowiec Sears Tower w Chicago oraz Empire State Building w Nowym Jorku. Wiele firm zaangażowało się w akcję by poprawić swój ekologiczny wizerunek. A jeden z barów w Phoenix serwował drink o nazwie ekotini — zrobiony z ekologicznej wódki, zielonej herbaty oraz jadalnego storczyka. Ale gdyby każdy uczestnik Godziny dla Ziemi zamiast gasić światła przestawił się na zwykłe, prozaiczne żarówki energooszczędne, to proste obliczenia wskazują, że mógłby oszczędzić 1368 razy więcej energii, gdyż żarówki działałyby cały rok. Taki rozdźwięk między formą a treścią charakteryzuje cały współczesny ruch ekologiczny. Po latach konfliktu z przeciwnikami teorii ocieplania się klimatu i Białym Domem, który opiera się wprowadzeniu regulacji prawnych do walki z ociepleniem, ruch stał się krucjatą, będącą częściowo deklaracją moralną a częściowo przejawem mody. Godzina dla Ziemi, Dzień Ziemi i konkurs piękności Miss Ziemi zyskują duży rozgłos, ale skłaniają też ludzi i firmy do tego, by wybierać to co dobrze się prezentuje, a nie to co daje efekty. - Naprawdę ciężko przekonać ludzi, by nie robili tego, co tylko pozornie przynosi skutki, ale coś co faktycznie działa – mówi Severin Borenstein, dyrektor Instytutu Energetycznego (Energy Institute) na University of California, placówki, która bada sposoby oszczędzania energii i problemy zmiany klimatu. (…) - Bardzo trudno nakłania się ludzi, by inwestowali w ocieplenie i efektywność energetyczną domu, co jest znacznie skuteczniejsze niż umieszczanie baterii słonecznych na dachu - mówi. - Baterie słoneczne są popularne, bo stanowią naoczny dowód na to, że coś robisz - i twoi sąsiedzi również to widzą. Leslie Aun, wicedyrektorka w dziale PR fundacji WWF, odpowiedzialna za przebieg Godziny dla Ziemi w USA, przyznaje, że wyłączenie świateł na godzinę nie ma widocznego wpływu na klimat. Wydarzenie to daje natomiast sąsiadom możliwość spędzenia wspólnej kolacji przy świecach, zachęca kościoły do robienia spotkań poświęconych środowisku, a dzieci do podejmowania w rodzinie rozmów o tym, co wiedzą na temat zmian klimatu. Zdjęcia zaciemnionych miast unaoczniają problemy środowiska i sprawiają, że ludzie czują się silniejsi, mówi Aun. Kampanie, które zwiększają świadomość społeczną odwołując się do symbolicznych aktów ludzkiego poświęcenia nie pozostają w sprzeczności z programami, które generują namacalne oszczędności, dodaje. - Nie nakłonisz ludzi do zmiany postępowania odwołując się do ich intelektu; w tym celu musisz poruszyć ich serca – uważa Aun. - Potrzebujesz symboli by pobudzić do działania. Nie zmusisz ludzi do aktywności, jeśli nie sprawisz aby zależało im na danym problemie. Nie osiągniesz tego ujawniając nudny raport ONZ. Jak wynika z materiałów reklamowych WWF, około 36 milionów Amerykanów wyłączyło u siebie światła i jak ocenia fundacja, "Godzina dla Ziemi inspiruje ludzi na całym świecie do pokazania swego zaangażowania i troski", a kampania ”polega na wprowadzaniu prostych zmian, które razem dadzą widoczny efekt". Choć idea, że ludzie emocjonalnie zaangażowani mogą zmienić swoje zachowanie w sposób, który przysłuży się planecie, wydaje się być atrakcyjna, to coraz więcej badań wskazuje, że duże zmiany w ludzkim zachowaniu zachodzą gdzieś indziej. Postępowanie jednostek, korporacji czy narodów jest w dużym stopniu uwarunkowane zmianami formalnymi, a nie osobistymi wyborami.
onet.pl
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Nasi Partnerzy | |||
|---|---|---|---|
|
|





