Witamy, dzisiaj mamy: 19.11.2008.

 
ecoportal.pl:
> Nowe na stronie arrow Prawo - Eko arrow Zapora na Wiśle zagraża milionom ludzi
Zapora na Wiśle zagraża milionom ludzi PDF Drukuj Email
zapora_na_wisleJedyna zapora na Wiśle we Włocławku w każdej chwili grozi zawaleniem. Oznaczałoby to uwolnienie zanieczyszczonych wód Zbiornika Włocławskiego i katastrofę ekologiczną o trudnej do wyobrażenia skali.

         .   Ryby z Wisły można jeść bez obaw
        
.   Zapora na Jancy - ewakuacja 1,4 mln ludzi

Czy rozwiązaniem jest budowa drugiej tamy? Tak uważa lobby hydrologów i energetyków. Ekolodzy są innego zdania - pisze DZIENNIK.

Zapora we Włocławku została zbudowana jeszcze w latach 70. Przewidywano, że będzie działać najdłużej dziesięć lat, a potem zostanie do niej dobudowana kolejna tama w Nieszawie. Zapora funkcjonuje jednak samodzielnie do dziś i to mimo ostrzeżeń specjalistów. Już siedem lat temu rządowa komisja powołana do zbadania stanu technicznego tamy alarmowała, że może się ona po prostu rozpaść.

Na czym polega realne niebezpieczeństwo związane z zaporą? Tuż przed nią spiętrzają się wody Zbiornika Włocławskiego. A na jego dnie tyka ekologiczna bomba. Przez 38 lat pracy tamy Wisła odłożyła tu 40 mln metrów sześciennych osadów, w tym tysiące ton metali ciężkich (kadmu, ołowiu, rtęci) i innych szkodliwych substancji. Osady nie są zbyt groźne, dopóki leżą na dnie. Jednak jakiekolwiek ich naruszenie oznacza zagładę wszelkiego życia w Wiśle od Włocławka do morza, a także w sporej części Bałtyku.

Rozwiązaniem problemu tamy zajął się właśnie rząd. Minister środowiska Maciej Nowicki przedstawił pięć możliwych scenariuszy dla zapory we Włocławku: można ją wyremontować, rozebrać, zbudować drugą zaporę w Ciechocinku lub Nieszawie lub zbudować obok istniejącej tamy stały próg podnoszący poziom wody. Na zlecenie Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej warianty te przygotowała firma Hydroprojekt. Jej przedstawiciele nie ukrywają, że w sprawie tamy mają własne zdanie. "Najkorzystniejsza jest budowa nowej zapory pomiędzy Ciechocinkiem a Nieszawą. Pomoże spiętrzyć wodę, co w efekcie uchroni istniejącą zaporę, ropociągi biegnące pod Wisłą i filary mostu" - tłumaczy Dariusz Gronek, prezes Hydroprojektu.

Czy to naprawdę najlepsze rozwiązanie? Budowa zapory ma kosztować około 3,2 - 3,5 mld zł, jednak chętni do inwestowania ustawiają się w kolejce. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, według niektórych biznesplanów elektrownia z zaporą miałyby powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Inwestycja zwróciłaby się już po 12 latach, czyli zarabiałaby niemal 300 mln zł rocznie. "Hydroelektrownie to nieocenione źródło energii odnawialnej. Polska, wstępując do Unii Europejskiej, przyjęła na siebie zobowiązania o systematycznym wzroście udziału takiej energii" - tłumaczy Krzysztof Młodzikowski, wiceprezes spółki Elektrownia Wodna we Włocławku.

Tyle że budowa nowej zapory ma też istotne wady. Na przykład zdewastowałaby krajobraz obszaru Natura 2000. "Cała Europa zazdrości nam nieuregulowanej, dzikiej, dużej rzeki. Chcemy to zniszczyć, podczas gdy na świecie odchodzi się już od budowy elektrowni wodnych na rzekach nizinnych. Powstają one głównie w krajach trzeciego świata" - mówi Przemysław Nawrocki z WWF Polska. "Budowa nowej zapory nie rozwiąże problemów Włocławka. Po prostu przenosi je 40 km dalej, do Nieszawy" - dodaje hydrolog dr Janusz Żelaziński.

Lobbing zwolenników budowy elektrowni jest jednak skuteczniejszy niż argumenty ekologów. Opracowanie Hydroprojektu, choć uwzględnia drogą rozbiórkę zapory we Włocławku, nie bierze pod uwagę projektu przygotowanego już przed siedmioma laty przez WWF. Na zlecenie organizacji hydrolodzy z kilku krajów opracowali wariant stopniowego wygaszania działalności zapory. Taki scenariusz zakłada zostawienie przeprawy drogowej nad zaporą, usunięcie turbin, powiększenie prześwitu dla płynącej wody powodziowej i stopniowe osuszanie zbiornika. Miałoby ono trwać nawet 10 lat, ale w tym czasie odrastający las łęgowy unieszkodliwi groźne osady z dna.

Co istotne, według ekspertów WWF realizacja ich wariantu kosztowałaby nawet siedem razy mniej niż budowa nowej zapory. Niestety Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej i Ministerstwo Środowiska w ogóle nie biorą tego pod uwagę. Na razie minister Nowicki zlecił jedynie zbadanie, jak scenariusze przedstawione przez Hydrorojekt wpłyną na środowisko naturalne. Potrwa to co najmniej kilka miesięcy.

 Jakub Chełmiński

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Nasi Partnerzy
poland_transport 

 logo_partnerskie_120x31   poland_export
                    407-2                    
O nas | Mapa portalu | Cennik reklam | M jak mieszkanie | Żagle | Zdrowie | Podróże | Konie | Rozkład PKP | Erotyka | Gry-OnLine | Darmowe MP 3 | NAPISZ DO NAS <