Dom na słońce, wiatr i biomasę

Zapobieganie zmianom klimatycznym ma polegać m.in. na ograniczeniu wycinki lasów, redukcji emisji spalin i innych szkodliwych gazów, masowej termoizolacji budynków.

AIA 2030 Challenge" to program budowania przyjaznego środowisku, który wdrażają Stany Zjednoczone.

20 lutego 2007 roku mówiono o nim w warszawskim oddziale SARP, podczas konferencji transmitowanej na żywo przez Internet.

Artykuł komentuje: Dariusz Śmiechowski, sekretarz generalny Stowarzyszenia Architektów Polskich.

Państwo nie powinno wspierać budowania zabytków

Sama architektura, np. szkół czy szpitali może powodować, że człowiek czuje się w niej źle. Widziałem wiele przykładów architektury, która ma działanie wręcz terapeutyczne. Oczywiście można budować taniej i tak, by ludziom żyło się wygodnie i zdrowo. Jako środowisko nie wskóramy jednak nic bez odpowiedniej polityki architektonicznej państwa. Państwo zaś w dalszym ciągu wspiera budowanie zabytków.

Tzn. domy stawia się dziś takie jak w ubiegłym stuleciu, a nawet dwa stulecia temu. Są to prototypy – ewentualnie trochę zmodyfikowane, wzbogacone o dodatkowe elementy. Te projekty nie przewidują żadnej ochrony cieplnej, mają mostki termiczne, niedocieplone są w nich fundamenty, ściany i dach. Ale ludzie je kupują, bo to budownictwo im się opatrzyło. Tak jak nam w Warszawie opatrzył się Pałac Kultury. Wydaje mi się, że kwestią zatrudnienia dobrego programisty jest stworzenie programu do projektowania, który będzie uwzględniał warunki energooszczędności.

Do istniejących tabel, z wpisanymi kubaturami, grubościami ścian i właściwościami materiałów, wystarczyłoby przecież dodać tylko jedną funkcję. Projektowania nieenergooszczędnego nie można tłumaczyć tym, że architekt nie wie, co to jest kilowat lub kilowatogodzina. Współczesną bolączką jest też niedostateczny poziom wykonawstwa. Firmy budowlane bardzo wolno akceptują wszelkie zmiany i innowacje. Jak mówił Nils Larsson, przemysł budowlany jest najbardziej konserwatywnym z przemysłów ("Architektura-murator", nr 12/2002). By potwierdzić tę tezę, mogę również powołać się na wypowiedź jednego z przedstawicieli firmy Arup.

Podczas wykładu, zorganizowanego kiedyś przez SARP, przedstawiał budownictwo jako krzywą, która biegnie w dół. Druga krzywa na wykresie, oznaczająca poziom know-how, czyli wiedzy, ma biec w górę. Te krzywe, jak dowodził, przecięły się w latach 30-ych XX wieku.

Może Ci się również spodoba