Morfologia krwi – badajmy się!

Morfologia i białaczka. Dlaczego warto te badania robić i dlaczego ich nie robimy? Pracodawco, zadbaj o pracownika. Pracowniku, zadbaj o siebie.

Dzisiaj chciałabym z państwem poruszyć temat bardzo ważny, natomiast troszeczkę w Polsce zapomniany: morfologii krwi.
Morfologia powinna być (a nie jest) standardowym badaniem dla każdego z nas. Zaraz powiem, dlaczego. Sama w 1994 r., bardzo dobrze się czując, zrobiłam morfologię w ramach medycyny pracy i… wykryto u mnie białaczkę. W 1996 roku morfologia została zniesiona jako podstawowe badanie w medycynie pracy. Od kilku lat z fundacją ks. Arkadiusza Nowaka robimy taką kampanię – „Białaczka. Sprawdź, czy nie weszła ci w krew”, której celem jest nie tylko uświadomienie społeczeństwa o tym, jak ważna jest morfologia. Chcielibyśmy, aby ta morfologia została przywrócona do medycyny pracy.

Co prawda NFZ co roku podaje nam informację na temat wzrostu ilości morfologii wykonywanej w ramach tegoż płatnika, natomiast ja się upieram, że ta morfologia wzrasta nie dlatego, że my, zdrowi ludzie, którzy nie chodzą do lekarza, nagle zaczęli robić morfologię, tylko ta morfologia jest zwiększana wśród tych pacjentów, którzy są w systemie: z jakiegoś powodu są w szpitalu, przychodni, i tu wzrasta liczba morfologii. Natomiast ci, co są wiecznie zdrowi, wcale do lekarza nie chodzą i to nie oni podnoszą statystyki.

Chciałabym trafić do tych, którzy są wiecznie zdrowi. Nie jest to łatwe, wiem po tych czterech latach kampanii, rozmawiania z różnymi ludźmi, konsultantami…. Nie mówię, że w wielu, bo nie chcę nikogo krzywdzić, ale w zakładach pracy ta morfologia wykonywana jest tylko pozornie, jeśli jest w ogóle wpisana, bo decyduje pracodawca, czy wpisać tę morfologię. Ale jeśli już jest, to w niektórych zakładach pracy wcale nie jest robiona, tylko jest papierek na to między lekarzem medycyny pracy a zakładem pracy, że te badania zostały zrobione. To potwierdzają ludzie, z którymi się spotykam.

Pracownicy mówią, że w ich przypadku rzeczywiście tak jest, że pracodawca na te badania nie chce dać wolnego. I tak niestety jest, to jest taka czarna statystyka i niechlubna. I to trzeba zmienić, edukując pracodawców. Żeby oni mieli świadomość, że te badania są tak naprawdę dla nich korzystne. Bo jeśli pracownik raz na dwa lata pójdzie na dwa dni wolnego, żeby zrobić badania, to znaczy, że jest zdrowy. Jeśli nie pójdzie, to znaczy, że może wyjść u niego taka choroba, której leczenie będzie wymagało wielomiesięcznej albo wieloletniej nieobecności w pracy. Pracodawca musi zdać sobie sprawę, co jest dla niego bardziej korzystne.

Dlaczego morfologia jest taka ważna? W pierwszym roku kampanii robiliśmy badania przesiewowe i w tej zdrowej populacji te badania były robione w sobotę, z konsultacją lekarza hematologa. I na 2,5 tysiąca badań, trzy czwarte wyszło nieprawidłowości. Szczególnie u kobiet – 17 % niedokrwistości, której konsekwencje mogą być takie, że kobieta jest osłabiona, boli ją głowa, jest niewydolna w pracy. W domu też nie ma z niej rodzina pożytku, bo ciągle jest osłabiona i nie jest w stanie normalnie funkcjonować; zostało wykrytych kilkanaście przypadków, które już się kwalifikowały do leczenia. I dlatego z ks. Nowakiem staram się od trzech lat, żeby uświadomić, jak ważna jest morfologia.

Nie chcemy pracodawcom dokładać dodatkowych wydatków na pracownika, chcemy robić te badania np. wymiennie z bilirubiną. Ładnie to prof. Warzocha z Instytutu Hematologii powiedział, że doświadczony lekarz, jak spojrzy pacjentowi w oczy i zobaczy żółte oczy, to już wie, co mu może być i że trzeba zrobić badania. Wymienić bilirubinę na morfologię to jest coś, co pomoże, bo białaczki, chorób układu krwiotwórczego nikt nie jest w stanie poznać po oczach. Ja świetnie się czułam i nie wiedziałem, że coś ze mną się dzieje, a okazało się, że to jest białaczka.

Choroby układu krwiotwórczego mają wpływ na cały organizm i to niekoniecznie muszą być choroby nowotworowe. Mogą to być choroby, które w jakiś sposób powodują, że nieleczone mogą przekształcić się w chorobę, która za jakiś czas uniemożliwi pracę i normalne funkcjonowanie w rodzinie. Ogromne są skutki społeczne takiego zaniedbania. Ks. Nowak też twierdzi, że wykonanie morfologii przez każdego z nas, to jest koszt paczki papierosów rocznie. Więc jeśli ktoś pali, a dba o siebie, to powinien sobie raz na rok, raz na pół roku, raz na dwa lata, zafundować takie badanie kosztem jednej paczki papierosów.

Zawsze też powtarzam ludziom, że jeśli ktoś nie chce zadbać o siebie, to dbając o innych, idąc i oddając krew, też będzie miał wynik tej morfologii. Będzie wiadomo: jeśli mnie zdyskwalifikują, nie będę mógł krwi oddać, to coś jest nie tak. Wtedy proszę o ten wynik i z tym wynikiem idę do lekarza pierwszego kontaktu. I to też jest sposób, żeby zadbać o siebie. Natomiast zaniechanie może mieć skutki i rodzinne, i społeczne. O tym, niestety, nie pamiętamy.
Przy okazji nawiążę jeszcze od chorób nowotworowych. To do nas, do Polski, przyjeżdżają studenci, żeby się uczyć i rozpoznawać ostre przypadki chorób nowotworowych. Bo w innych krajach Europy tego nie ma. To świadczy o nas…

Dla Ecoportal, Prasowe.com

Może Ci się również spodoba