Dialog społeczny

Gazu łupkowego nie należy wydobywać, „bo zatruje wodę pitną, a z kranu będzie leciał ogień”. Nowych masztów telefonii komórkowej nie wolno stawiać, „bo wywołują raka”. Oczyszczalnie ścieków to „wylęgarnia robaków, szczurów, a w jej sąsiedztwie spadną natychmiast ceny nieruchomości”.

Z wiatrakami podobno nie jest lepiej – „hałasują, zagrażają środowisku, a nawet psują krajobraz” wyrastając ponad wieżę kościoła. O energetyce jądrowej dla własnego bezpieczeństwa lepiej w ogóle nie myśleć.

Protesty przeciwko wielu potrzebnym, a nawet pożądanym społecznie inwestycjom to temat powszechny i zakorzeniony w historii ludzkości. Już na początku XIX wieku z podobnymi reakcjami spotykał się George Stephenson, uważany za ojca brytyjskich kolei parowych. Łatwiej nie mieli też budowniczowie pierwszych odwiertów naftowych w USA.

Na krajowym podwórku doskonale znają takie zjawisko operatorzy telekomunikacyjni borykający się swego czasu z wielkim oporem podczas rozwoju sieci szkieletowej. Dzisiaj niemal każda inwestycja napotyka na niechęć i nieraz gwałtowny sprzeciw społeczności lokalnych. Protesty stały się sportem narodowym. Ludzie protestują tak często, że badacze społeczni zaczęli mówić o efekcie NIMBY – od angielskiego akronimu Not In My Back Yard, innymi słowy „Nie na moim podwórku”.

Ciekawe jest, że protestujący z reguły nie podważają sensowności samej inwestycji. Często nawet są świadomi, że jest ona ważna z punktu widzenia społecznego. Protestują przeciwko umiejscowieniu jej w ich sąsiedztwie, obawiając się wymienionych wcześniej niedogodności.

Różne inwestycje obarczone się różnym ryzykiem wywołania protestów – dlatego przy każdej, w której występuje większy potencjał wystąpienia społecznego konfliktu warto zastanowić się nad przeprowadzeniem konsultacji będącej częścią szerszego dialogu ze społecznością lokalną.

Celem takich działań jest poinformowanie społeczności lokalnej o charakterystyce planowanej inwestycji, poznanie opinii mieszkańców na jej temat, identyfikacja obszarów potencjalnych konfliktów i możliwości ich rozwiązywania. Dzięki dialogowi społecznemu inwestor uzyskuje większą wiarygodność przedsięwzięcia w oczach mieszkańców, buduje wokół niego bardziej przyjazny klimat, a także poprawia swój wizerunek i społeczną wiarygodność.

Jednocześnie lokalna społeczność w procesie tym zyskuje możliwość wniesienia swoich uwag do projektu oraz poznania w pełni w rzetelny sposób aspektów planowanego przedsięwzięcia. Jest to prawnie warunkowany przywilej sąsiadów.

Ważne, żeby dialog i konsultacje społeczne rozpoczynać od razu wraz z rozpoczęciem inwestycji, nie czekając, czy sytuacja się zaogni, bo praktyka pokazuje, że wtedy oponenci często nie są już zainteresowani rozmową.

Mając to na uwadze Ambiens przygotował zestaw praktycznych rozwiązań, które pozwalają na angażowanie społeczności lokalnej w proces inwestycji już na jej najwcześniejszym etapie. Proponowane przez nas narzędzia mają za cel zidentyfikowanie potencjalnych źródeł konfliktów społecznych, a następnie stworzenie takich rozwiązań, które w maksymalnym stopniu umożliwią ich rozładowanie.

 

Michał Berezowski
 

Dla Ecoportal.com.pl, www.Ambiens.pl

Może Ci się również spodoba