Jak właściwie pomalować usta, by nie czuć, że nosi się jakikolwiek makijaż?

Czy choć raz zdarzyło ci się wykonać pełny make-up tylko po to, by za chwilę zmyć użyty na wargach produkt, którego ciężka konsystencja zepsuła spodziewany efekt? Nie musisz znów rezygnować z pięknego wyglądu!

 

się, jakich użyć sztuczek, by cieszyć się nieskazitelnym i – co najważniejsze – niewyczuwalnym makijażem ust.

 

Wybór szminki

Dążąc do perfekcyjnego make-upu, powinnyśmy skoncentrować się na kupnie takich kosmetyków, które zapewnią nam uzyskanie możliwie jak najlepszego rezultatu. 
W przypadku ust niech będzie to produkt sprawdzonej marki, np. pomadka Rouge Caresse L’Oreal.  Zawarte w niej masło jojoba wzbogacone o polimery tworzy na ustach delikatną warstwę o właściwościach nawilżających. Dodatkowym atutem pomadki jest jej pigmentacja zapewniająca długotrwałą koloryzację warg w 16 modnych odcieniach, zaś jej lekka konsystencja zmiękcza skórę ust i wygładza ich powierzchnię.

Makijażowe triki

Zanim przejdziemy do nałożenia pomadki, warto delikatnie zaznaczyć kontur ust, obrysowując go kredką o odcieniu zbliżonym do produktu, którym chcemy je wypełnić. Zabieg ten pozwoli nam kontrolować pracę i zapobiec przedostawaniu się produktu 
na skórę wokół warg.

 

Kolejnym krokiem w staraniach o idealny makijaż ust jest wybór pędzelka, którym wydobędziemy kosmetyk z opakowania. Bezpośrednia aplikacja z pewnością trwa krócej, 
ale może też spowodować, iż w pośpiechu nałożymy zbyt grubą warstwę pomadki, czyniąc make-up niedbałym i nieestetycznym. Chociaż korzystanie z niewielkiego pędzelka trwa zdecydowanie dłużej, już po pierwszym użyciu przekonamy się o ogromnej różnicy między wymienionymi sposobami malowania warg.

 

Rozpoczynając nakładanie pomadki, zaczynamy od środka ust i stopniowo przesuwamy się do ich kącików. Aplikując kosmetyk, pamiętamy o dozowaniu go – zawsze łatwiej nabrać 
na pędzelek kolejną „porcję” produktu, niż ścierać go z pomalowanych warg. Jeżeli jednak przytrafi nam się taka wpadka, nadmiaru szminki pozbywamy się przez lekkie odciskanie ust na chusteczce higienicznej. Gdy uznamy, że efekt jest dla nas zadowalający, przerywamy nakładanie i – ewentualnie – podkreślamy środek ust kropelką bezbarwnego błyszczyku.

 

Trening czyni mistrza

Pamiętajmy, że posługiwanie się pędzelkiem wymaga większej precyzji, niż przesunięcie sztyftem pomadki po wargach, nie znaczy to jednak, że po nieudanej próbie musimy rezygnować ze starań o atrakcyjny wygląd. Chcąc dążyć do perfekcyjnego make-upu, którego nie odczujemy nawet po całym dniu noszenia, warto trenować swoje umiejętności manualne, by w przyszłości zachwycić siebie i otoczenie.

 

eco

Może Ci się również spodoba