Lampka wina dla zdrowia

Historia wina jest tak stara jak historia ludzkości. Z miejsca narodzin – Azji Mniejszej wraz z wędrówkami ludów wino dotarło do Chin, Indii, Syrii, Egiptu, Armenii, Grecji. Pierwsze jego ślady znaleziono u Sumerów, w dolnej Mezopotamii czyli obszarach położonych między Tygrysem a Eufratem. Istnienie wina na tych terenach datuje się na 5400 lat p.n.e. czyli na długo przed nastaniem cywilizacji sumeryjskiej.

       Prace wykopaliskowe potwierdziły istnienie wina w starożytnym Egipcie. Około 3000 lat p.n.e. motywami winorośli zdobiono ściany pałaców. Jego produkcja była starannie zorganizowana. Dobrze rozwinięty był także handel winem pomiędzy Egiptem, Sumerem, Persją. Początków wina w znanej nam obecnie formie można upatrywać u Greków i Fenicjan, którzy od 1500 roku p.n.e. zaczęli kolonizować basen Morza Śródziemnego. Wina greckie wysoko cenili sobie Rzymianie. Od 2 w.p.n.e. zaczęli je wyrabiać sami. Po upadku imperium, we wczesnym średniowieczu, w okresie najazdów muzułmańskich, wino traci swoje znaczenie. Popyt na nie znacznie zmalał (jedną z przyczyn był obowiązujący w islamie zakaz picia alkoholu), a wiele winnic zostało zniszczonych.

     Wino powróciło do Europy wraz z rozkwitem chrześcijaństwa. Pierwsze uprawy zawdzięczamy benedyktynom. Później tradycje krzewili także cystersi. Kolejne wieki upowszechniły produkcję wina. Obecnie jest ono wytwarzane we wszystkich krajach o odpowiednim klimacie. Na uwagę zasługuje fakt, iż w przeciwieństwie do innych produktów rolniczych winu zawsze towarzyszyła aura magii i tajemniczości. Był to napój bogów towarzyszący, poza codziennymi posiłkami, licznym obrzędom. Tak było w starożytnym Egipcie. Wino stało się nieodłącznym elementem greckich Dionizji. Podobnie było w Rzymie, gdzie bogiem kojarzonym z winem był Bacchus. Do rangi napoju liturgicznego, symbolizującego krew Chrystusa, stało się wino w chrześcijaństwie. Jego symbolika jest bardzo bogata.     Obecnie wiemy, że wino daje ludziomwiele pożytku z zupełnie innych powodów. Naukowców od dawna intrygowała mała zachorowalność na dolegliwości związane z krążeniem mieszkańców basenu morza śródziemnego. Jest tak mimo spożywania przez nich (głównie we Francji) sporych ilości produktów mogących nasilać te przypadłości. Badania wykazały dobroczynne działanie wina poprzez zawarte w nim związki hamujące procesy utleniania. Obecne w winie flawonoidy posiadają właściwości przeciwdziałające procesom utleniania. Procesy te, zwane oksydacją, towarzyszą wielu reakcjom chemicznym zachodzącym w komórkach organizmów żywych. Powstające w ich wyniku wolne rodniki spełniają wiele istotnych funkcji ale ich nadmierne ilości przyspieszają proces obumierania i starzenia się komórek.

      Wolne rodniki, czyli oksydanty atakują błony komórkowe i wywołują mutacje DNA, co może prowadzić do chorób nowotworowych. Powodują też, że cholesterol frakcji LDL przekształca się w niebezpieczną i agresywną substancję zdolną wniknąć w ścianki naczyń krwionośnych i zniszczyć je, co zwykle jest przyczyną chorób wieńcowych i układu krążenia. Korzyści z picia soku winogronowego i wina odnosi również mózg. Poprawiając jego ukrwienie oraz obniżając poziom cholesterolu zwiększa zdolność zapamiętywania. Doświadczenia prowadzone na myszach nie pozostawiały wątpliwości. Przypuszcza sie, że jest to spowodowane obecnością substancji działających podobnie do estrogenów – hormonów poprawiających uczenie sie i pamięć. Związki te mogą pomagać także kobietom po menopauzie, kiedy spada u nich produkcja naturalnych estrogenów. Niedobór hormonów jest przyczyną osteoporozy, występującej znacznie rzadziej u mężczyzn w podobnym wieku.

     Picie wina niesie liczne korzyści dla naszego zdrowia. Pamiętać jednak należy, iż omawiane zalety dotyczą głównie wina czerwonego, wytwarzanego tradycyjnymi metodami. Ważne jest przestrzeganie także przestrzeganie zasad. Wino pijemy przy okazji posiłku. Ilość trunku budzi kontrowersje co do ilości jednak nie powinna być duża. Konieczna jest także regularność, zarówno jedzenia, jak i picia. Nie psujmy sobie ponadto radości rozkoszowania sie winem jego nadużywaniem, które może być groźne, jak w przypadku każdego alkoholu.

www.Ecoportal.com.pl,  Julian Z. Pankiewicz

Może Ci się również spodoba