Naturalne jest zdrowsze

Po ogłoszeniu zagrożenia epidemią świńskiej grypy w niektórych krajach spadł popyt na wieprzowinę. 

   .  Co jest ukryte pod pojęciem – Produkt BIO?

 

    Z drugiej strony, handlowcy zauważyli większe zainteresowanie
zakupem mięsa z hodowli ekologicznych, które są uważane przez
konsumentów za bezpieczniejsze i produkujące zdrowsze mięso.

Część
rządów w ramach działań prewencyjnych wprowadziło zakaz importu
wieprzowiny z Meksyku i krajów sąsiednich lub dodatkowe kontrole. Co
prawda lekarze i inspektorzy służb sanitarnych przekonywali, że nie ma
ryzyka zarażenia się chorobą po spożyciu mięsa, ale takie kroki
podejmowane były w celu "uspokojenia nastrojów w społeczeństwie" i
udowodnienia, że rządy "trzymają rękę na pulsie". Tym niemniej hodowcy
trzody chlewnej i zakłady mięsne z krajów zachodnich alarmowały, że
konsumenci kupują mniej wieprzowiny. Ale jednocześnie zaobserwowano
wzrost zamówień ze strony handlu na mięso pochodzące z hodowli
ekologicznych. Takie dane podała m.in. duńska spółka eksportowa Danish
Crown, która notuje od początku roku "znaczący" wzrost popytu na
ekologiczne mięso wieprzowe. Duńczycy największe ilości ekologicznego
mięsa eksportują do sąsiednich Niemiec, ale spore ilości są także
wywożone do Francji, Wielkiej Brytanii czy Austrii.
Co więcej,
właściciele ekologicznych gospodarstw są przekonani, że teraz nastał
czas prosperity dla tego sektora rolnictwa. Wynika to z faktu, iż
konsumenci zaczęli na nowo doceniać walory mięsa pochodzącego z
naturalnych hodowli. Jest ono nie tylko lepszej jakości od tego, które
pochodzi z hodowli przemysłowych, ale także zdrowsze. Eksperci
przekonują ponadto, że w przypadku hodowli ekologicznych istnieje
mniejsze ryzyko wystąpienia chorób zakaźnych. A skoro rośnie
zapotrzebowanie na ekożywność, to jej produkcja stanie się bardziej
opłacalna. Dotąd bowiem ze względu na dużo wyższe ceny niewielu
konsumentów było stać na jej zakup. Jednak skoro od początku 2008 roku
na rynku żywnościowym obserwowany jest spadek cen, ten trend nie ominął
także produktów ekologicznych – tańsza żywność oznacza możliwość
zwiększenia liczby jej konsumentów.
Z tego boomu mogą skorzystać
także polscy rolnicy. Co prawda w naszym kraju mamy niewiele
certyfikowanych ekologicznych hodowli trzody chlewnej, ale dysponujemy
ogromnym potencjałem. Niestety, na razie niewykorzystanym, bo z uwagi
na drastyczny spadek opłacalności produkcji wieprzowiny rolnicy
ograniczyli hodowlę i w tej chwili pogłowie trzody jest najniższe od
prawie 40 lat. A skoro nieopłacalna była "zwykła" hodowla, to tym
bardziej i ta spod znaku "eko".


KL   ND

Może Ci się również spodoba