• Bez kategorii
  • 0

Nawigacja satelitarna

Mimo rosnącego z roku na roku rynku systemów nawigacji satelitarnej (GNSS) i relatywnie taniejącego sprzętu, większość pomiarów – czy to geodezyjnych, czy to na potrzeby budownictwa – odbywa się wciąż metodą tradycyjną.

Mierniczy szuka punktu osnowy geodezyjnej z państwowego systemu odniesień przestrzennych o dokładnych znanych współrzędnych geodezyjnych (charakterystyczny słupek w ziemi). Orientuje swój sprzęt w przestrzeni i rozpoczyna pomiar.

 

Ta tradycyjna metoda, albo jak kto woli szanująca nawyki geodezyjnego lobbies, kosztuje państwo dziesiątki milionów złotych rocznie. Za osnowę podstawową odpowiada Główny Geodeta Kraju i z jej konserwacją nie ma na razie problemu, lecz w pomiarach wykorzystuje się przede wszystkim osnowy szczegółowe (poziome i wysokościowe), zakładane przez geodetów powiatowych.

To ponad 1,2 mln punktów na terenie Polski. Według wyliczeń GUGiK sprzed dwóch lat, koszt modernizacji szczegółowej osnowy geodezyjnej szacuje się na ok. 200 mln zł. Tymczasem za 29 mln zł Polska uzyska nowoczesny układ odniesień przestrzennych, wykorzystujący technikę satelitarną i co ważniejsze nastawioną na wykorzystanie przez różne branże – sektor ochrony zdrowia, środowiska, obronności itp.

Czy w związku z tym budżet państwa zaprzestanie wreszcie łożyć pieniądze na utrzymanie słupków w szczerym polu? "Nie podejmuję się odpowiedzieć na to pytanie" – mówi Marcin Leończyk, kierownik zespołu ds. realizacji projektu w Departamencie Geodezji, Kartografii i Systemów Informacji Geograficznej GUGiK. " Jestem za to przekonany, że sami użytkownicy docenią walory ASG-EUPOS i zaczną intensywnie wykorzystywać ten system w pomiarach.

Jego skuteczność szybko rozstrzygnie dylemat, czy dalej państwo ma utrzymywać tradycyjną sieć odniesień przestrzennych" – dodaje.

 

 

Może Ci się również spodoba