Polacy: ”kupujmy Polskie Produkty”

Może tak w akcie
solidarności………a może tak ze zwykłej, ludzkiej przyzwoitości
nie kupujmy produktów z etykietą "made in china"

       .  Zależność od Made in China 

 

Zbyt często zdarza się, że rzeczy z
Chin są po prostu beznadziejne, więc lepiej kupić produkt dobry (i
droższy)aniżeli tani, chiński i słaby, który wytrzyma
kilka razy krócej niż np. polski produkt. Mi się często
zdarza, że nie kupuje tych produktów, bo wolę polskie, albo
wiem, że za chwilę mi się coś zepsuje, produkt dobry (i
droższy)aniżeli tani, chiński i słaby, który wytrzyma
kilka razy krócej niż np. polski produkt. Mi się często
zdarza, że nie kupuje tych produktów, bo wolę polskie, albo
wiem, że za chwilę mi się coś zepsuje.
Problem w tym że wiele
drogich marek, produkuje swoje wyroby w Chinach.
Przykłady –
Adidas, Chicco itd

  


Poza tym wiele produktów chińskich
dorównuje a nawet przewyższa jakością te "lepsze"
japońskie czy koreańskie (przypomnij sobie co 10 lat temu mówiono
o produktach koreańskich – markach Samsung czy LG?) niech za
przykład posłuży firma SIUI – produkuje sprzęt medyczny, głównie
ultrasonografy i to światowej klasy.
Dodatkowo spory procent
światowej produkcji półprzewodników pochodzi z Chin,
obawiam się, że prawie w każdym produkcie elektronicznym jest coś
chińskiego, boje się że bojkot niewiele da – chyba ze przestaniemy
w ogóle kupować.

Powinniśmy się kierować jakością i
przydatnością, a nie pochodzeniem. Wątpię, czy efekt w postaci
utraty pracy będzie przez Chińczyków odebrany jako pomoc.
Dla Chińczyków z prowincji sama możliwość pracy to już
wiele, nie przykładajmy do nich swoich standardów,
postsolidarnościowych.

Dlaczego?
Bo jedynymi, którzy
czerpią zyski ze sprzedaży są włodarze tego kraju. Nie widzisz że
tak wielki wzrost gospodarczy jest możliwy tylko dlatego, że
produkty mogą być sprzedawana najtaniej na rynkach innych krajów,
tylko dlatego bo nie płaci się pracownikom lub płaci się marne
sumy, które nawet nie starczają na przeżycie. Kasę zbiera
ekipa rządząca i przechodzą mnie dreszcz na co mogą ją wydać.

Ecopotral.pl

Część materiału pochodzi >
racjonalista.pl/forum

Prywatny: Polacy „Kupujmy polskie produkty”

W obliczu kryzysu Polska gospodarka potrzebuje inwestycji – to jedno z haseł PIS.

W drugim etapie swojej medialnej kampanii partia ta zamiast chwalić się
sukcesami rządu Jarosława Kaczyńskiego, będzie prezentować własne
recepty na pokonanie kryzysu.

Propozycje dotyczą nie tylko rządu, ale także zwykłych obywateli. "Kupujmy polskie produkty" – namawia w 30-sekundowym filmie Joanna Kluzik-Rostkowska.

Nowy spot, który od dzisiejszego wieczora będzie pokazywany we
wszystkich telewizjach, jest utrzymany w konwencji poprzedniego. Na
ekranie znów obserwujemy trzy posłanki: Aleksandrę Natalli-Świat,
Grażynę Gęsicką i Joannę Kluzik-Rostkowską. Trio w PiS już zyskało miano "aniołków Kaczyńskiego". Tym
razem panie posadzono przy jednym stole, gdzie podając sobie kartkę z
wykresami, wymieniają swoje pomysły na poprawę sytuacji gospodarczej.

>>>PiS stawia na czyny nie cuda

PiS uważa, że najlepszą metodą na walkę z kryzysem jest
inwestowanie w gospodarkę. Jak tłumaczy w spocie Natalli-Świat, to
inwestycje dają pracę ludziom i kontrakty dla firm. "Tak postępuje dziś cały świat, tak powinna postąpić Polska"
dodaje Grażyna Gęsicka. Na koniec na ekranie pojawia się znowu
uśmiechnięty Jarosław Kaczyński: "Oczekujemy od rządu energicznych
działań w walce z kryzysem. Jesteśmy gotowi do współpracy, by Polska
powróciła na drogę szybkiego rozwoju" – deklaruje prezes Prawa i
Sprawiedliwości.

Kampanii telewizyjnej tym razem towarzyszą aż trzy różne
billboardy. Nie zobaczymy na nich jednak Jarosława Kaczyńskiego, a
każdą z trzech pań z osobna.

Drugi etap kampanii, jak mówią nam jego pomysłodawcy, ma
utrwalić wizerunek PiS jako partii nowoczesnej i odpowiedzialnej.
"Chcemy, by Polacy traktowali nas jako partię poważnej alternatywy dla
PO także w sferze gospodarki" – mówi nam rzecznik PiS Adam Bielan. Jak
zaznacza, spot jest także propozycją współpracy skierowaną do rządu
Tuska. "Chcemy pomóc rządowi w walce z kryzysem. Są sprawy, w których
polityczne waśnie powinno się odłożyć na bok" – podkreśla Bielan.

Recepty z partyjnych reklamówek, znacznie rozszerzone,
prezes Kaczyński przekazał wczoraj premierowi w czasie wieczornego
spotkania. Czy Donald Tusk z nich skorzysta? To
raczej wątpliwe, bo do tej pory premier i minister finansów za
najlepszą metodę walki z kryzysem uważali cięcia i oszczędności, a nie
proponowane przez PiS zwiększenie inwestycji. 

 

 

 

Dalej > Dziennik.pl

Może Ci się również spodoba