Polski eko gadżet wynalazkiem roku?


Zagłosuj na polski zielony gadżet
Zdarzyło ci się nie wyłączyć żelazka? Twój telewizor pracuje non stop w  stand-by? A prąd się marnuje.

            .  Ekologiczny Dworzec 
           
Wynalazki, które ratują naturę
           
.  Ekologia seksualna

Już wkrótce te problemy może rozwiązać
rewelacyjny wynalazek polskiego projektanta. Właśnie walczy w
międzynarodowym konkursie o tytuł Zielonego Gadżetu roku 2009. 

BugPlug, czyli gadżet wymyślony przez projektantów z pracowni Ah i
Oh, jest tak naprawdę bardzo prosty. Urządzenie wyposażone jest w
detektory ruchu. Wpina się do niego wtyczkę sprzętu elektrycznego.
BugPlug po prostu odcina dopływ prądu, jeśli w pokoju nikt się nie
rusza przez dłuższy okres. Można oczywiście ustawić czas, po którym
urządzenia odcina energię. Może to być kilka sekund bezruchu, a może
być też sześć minut.

"BugPlug ma przede wszystkim oszczędzać prąd, który marnuje
się w trybie stand-by" – mówi Kamil Jerzykowski, współprojektant
gadżetu z pracowni Ah i Oh.

BugPlug ma zaradzić marnotrawstwu energii

Stand-by to stan czuwania. W takim trybie telewizory czy wieże
stereo są gotowe do użycia w każdej chwili, ale przez cały czas
pobierają prąd. Pobór nie jest oczywiście duży, ale przy ogromnej
ilości sprzętu używanego na świecie, oznacza to ogromne marnotrawstwo
energii. Problem jest na tyle duży, że niektóre państwa planują
wprowadzić prawny zakaz instalowania trybu stand-by w nowym sprzęcie.
Dokładnie swoje straty policzyli Brytyjczycy. Rocznie tylko w Wielkiej
Brytanii sprzęt stereo w trybie czuwania marnuje energię za 290 mln
funtów. Telewizory za 194 mln funtów, a odtwarzacze DVD i dekodery
milion funtów. W sumie produkcja prądu zmarnowana na podtrzymywanie
domowych urządzeń na Wyspach powoduje emisję 3,1 mln ton dwutlenku
węgla.

Temu marnotrawstwu mogą choć trochę zaradzić urządzenia
takie jak BugPlug. Będzie on nie tylko radził sobie z problemem
stand-by, ale przy okazji wyłączy żelazko po skończeniu przez nas
prasowania czy nocną lampkę, gdy zaśniemy nad książką. Urządzenie
startuje właśnie w konkursie na ekologiczny gadżet roku 2009.
Organizatorem jest m.in. prestiżowe branżowy portal Core77, a zwycięzcy
ogłoszeni zostaną podczas konferencji poświęconej zielonym
technologiom, która odbędzie się 27 lutego w Nowym Jorku.

Konkurencja jest silna. Gadżety, jak to gadżety, nie są
przełomami technologicznymi, ale urządzeniami które mają ułatwić życie.
"Dzielą się na dwie grupy. Praktyczne i takie, które mają pobudzać
świadomość do oszczędzania energii. Nasz projekt jest, gdzieś po środku
obu kategorii" – mówi Jerzykowski, który przyznaje, że sam nie wyłącza
trybu stand-by. "Nasz gadżet ma tę przewagę, że nie wymaga zmiany
przyzwyczajeń. Silne postanowienia robienia czegoś pożytecznego
działają przez tydzień, dwa" – mówi.

Jury, wybierające finałową dziesiątkę konkursu, bierze też
pod uwagę głosy internautów. Projektanci z całego świata zgłosili 50
gadżetów, więc konkurencja jest ostra. Oto niektóre inne pomysły:

Wind-Helmet, projektant Wai Hoong Leng (Malezja)

Kask rowerowy z wmontowanym wiatraczkiem i turbiną produkującą
prąd. Doceni go każdy, kto szybko jeździ na rowerze. Energia odzyskana
z pędu powietrza ładuje akumulatorki, które potem można wykorzystać do
naładowania komórki czy iPoda.

 

Solaris, Iulius Lucaci (USA)

Stolik do użytku zewnętrznego z bateriami słonecznymi
wmontowanymi w blat. Po co? Żeby naładować laptopa nawet w parku czy w
kawiarnianym ogródku.

 

 

Może Ci się również spodoba