Szwedzkie budownictwo szkieletowe

W Polsce budownictwo szkieletowe często kojarzone jest z budownictwem szkieletowym kanadyjsko-amerykańskim. Jest to oczywiście skutkiem inicjatyw podjętych przez ludzi, którym ten typ budownictwa jest najbardziej znany i z którym mieli osobisty – często wieloletni kontakt. Ich wkład w popularyzacje tego nowoczesnego konceptu budownictwa drewnianego jest niewątpliwy i dobrze znany. Czasami pisze się na łamach prasy o szwedzkim (albo skandynawskim) budownictwie szkieletowym, ale panuje ogólna dezorientacja, czym te dwa zasadnicze koncepty się różnią i co je łączy.

W Polsce budownictwo szkieletowe często kojarzone jest z budownictwem szkieletowym kanadyjsko-amerykańskim. Jest to oczywiście skutkiem inicjatyw podjętych przez ludzi, którym ten typ budownictwa jest najbardziej znany i z którym mieli osobisty, często wieloletni kontakt. Ich wkład w popularyzacje tego nowoczesnego konceptu budownictwa drewnianego jest niewątpliwy i dobrze znany. Czasami pisze się na łamach prasy o szwedzkim (albo skandynawskim) budownictwie szkieletowym, ale panuje ogólna dezorientacja, czym te dwa zasadnicze koncepty się różnią i co je łączy.

Spróbujemy uporządkować te pojęcia i jednocześnie zainicjować stałą pozycję, kącik dotyczący koncepcji, rozwiązań, nowości i technologii szwedzkiego budownictwa szkieletowego. Przede wszystkim obydwa rodzaje budownictwa mają niewątpliwe wspólne źródło, szkielet drewniany jest kontynuacja wielowiekowej tradycji europejskiego budownictwa drewnianego. Już w latach 30-tych XIX w Anglik William Manning opracował koncepcje domu, który może uchodzić za protoplastę dzisiejszego domu szkieletowego. Jego pomysły rozpowszechniły się w całej Europie i bez wątpienia zawędrowały wraz z emigrantami do państw Ameryki Północnej.

Mniej więcej dziesięć lat wcześniej szwedzki architekt i profesor Akademii Sztuk Pięknych Fredrik Blom opracował pomysł i zasady prefabrykacji domów drewnianych. Rozsławiło to jego imię w całej Europie ale ważniejsze było, że przedmiot jego pracy wykładany był i dyskutowany w prasie i na wydziałach architektury wszystkich ważniejszych uczelni europejskich. Przyczyniło się to, w kombinacji z koncepcjami Manninga do powstania zaczątków nowego przemysłu, fabryk prefabrykowanych domów o konstrukcji szkieletowej. Takie fabryki powstały również w Szwecji, kraju o wielkich zasobach drewna świerkowego i sosnowego, taniego i ogólnie dostępnego budulca.

Jest to jednocześnie początek istnienia dwóch systemów budownictwa szkieletowego, z których jedno zdominowało kraje Ameryki Północnej a drugie w miarę upływu czasu kraje Skandynawii. W Ameryce emigranci budowali swoje domy bezpośrednio na placu budowy. Również prefabrykacja elementów, przede wszystkim ściennych odbywała się na placu budowy. Rozwój koncepcji ukierunkowany był na cieślę, który mógł przemieszczać się w tereny rzadko zaludnione i z pomocą lokalnych pracowników wznosić drewniane domy.

W Skandynawii potrzeby budownictwa doprowadziły do powstania zakładów produkcji domów szkieletowych, zakładów, których sposoby działania oparte były na koncepcjach Bloma. Techniki bezpośredniego budowania domów ze słupków i belek, tak popularne na kontynencie amerykańskim zajęły tu z biegiem czasu coraz bardziej marginalną pozycję na rynku. Wszystkie rozwiązania techniczne właściwe dla budownictwa kanadyjsko-amerykańskiego czy skandynawskiego są konsekwencją wyboru miejsca montowania szkieletu; na placu budowy czy w fabryce domów.

Dla przykładu: przy metodzie prefabrykacji niezbędne jest rozwinięcie sposobów łączenia elementów ściennych, stropowych i innych, takiej potrzeby nie ma przy budowaniu na placu budowy. To samo dotyczy konieczności uszczelniania złączy miedzy elementami czy wyboru innych rodzajów nadproży.

W wypadku składania domu na placu budowy dominują nadproża skrzynkowe, przy budowie w fabryce dominują wymiany wcięte w słupek. Metoda prefabrykacji daje większe zużycie drewna w złączach, niż przy budowie nieprzemysłowej, mniej go natomiast idzie przy oknach i drzwiach oraz konstrukcjach dachowych. Budowanie na placu budowy daje pewne korzyści przy bardzo skomplikowanych budowlach w stosunku do budynków prefabrykowanych, łatwiej jest z kolei zachować sucha konstrukcje prefabrykowaną niż budowaną z małych elementów. Takich różnic jest oczywiście bardzo wiele. Postaramy się omówić je w kolejnych artykułach.

Wybór drogi dla potencjalnego budowniczego domów szkieletowych nie jest łatwy. Żadna z technik nie jest jednoznacznie lepsza od drugiej. Każda oferuje pewne zalety i wady w zależności od okoliczności. Jeżeli budowniczy stawia na klienta, który wymaga bardzo skomplikowanego i niepowtarzalnego domu, gdzie ilość wybudowanych domów w skali rocznej będzie stosunkowo niewielka, to pewną zaletą jest budowanie na budowie, o ile jest się w stanie spełnić wymagania jakościowe, szczególnie w dziedzinach ochrony przed wilgocią.

Dłuższe serie produkcyjne, tzn. wszędzie tam gdzie występuje pewna powtarzalność elementów daje przewagę budownictwu prefabrykatami. To samo, jeżeli buduje się dużo domów w skali rocznej albo nie ma się dostępu do wykwalifikowanej siły roboczej. Przeniesienie procesu budowania z placu budowy do hali fabrycznej znacznie ułatwia szkolenie nowych pracowników i zatrzymanie tych doświadczonych. Lepiej wykorzystani są także specjaliści, nie muszą się już przemieszczać z budowy na budowę, mają stałe miejsce pracy.

Technika prefabrykacji wymaga jednak bardziej rozwiniętej organizacji i bardziej drobiazgowego planowania. Nie w każdych okolicznościach jest to atut i nie w każdych okolicznościach daje się to łatwo przeprowadzić. W 1973 roku wybuchła kolejna wojna izraelsko-arabska. Miała ona bardzo duży wpływ na zmianę ukierunkowania budownictwa europejskiego w ogóle a w naszym wypadku na ukształtowanie budownictwa szkieletowego w Skandynawii. Ceny ropy opałowej poszły dramatycznie w górę w wyniku postanowień OECD. Doprowadziło to do wprowadzenia nowych wymogów oszczędności energii w Szwecji i w innych państwach Europy. Wynikiem tego było kolejne oderwanie się od koncepcji 2″x4″ czy 2″x6″.

Grubość izolacji ścian zwiększyła się do 23–24 cm, stropu poddasza do minimum 40 cm, wprowadzono nowe wymagania na izolacyjność okien i drzwi. Nie można już było używać masywnych słupków ścian, konieczność redukcji mostków termicznych wymusiła powstanie nowych konstrukcji słupków zespolonych. Nowe wymagania normatywne byłyby bardzo trudne do szybkiego zrealizowania gdyby nie powszechny w Szwecji system prefabrykacji. Łatwiej było wprowadzić zmiany techniczne w ograniczonej ilości zakładów produkcyjnych niż wykształcić armię cieśli. Proces zmian w koncepcjach budowy domów szkieletowych zapoczątkowany 25 lat temu w Szwecji nie został jeszcze zakończony.

Ciągle szuka się przemysłowych metod budowy, które przy zachowanej jakości wykonawstwa dałyby zarówno elastyczność niezbędną do dostosowania poszczególnego domu do wymagań klienta i jednocześnie prowadziły do niższej ceny. Przy wszystkich różnicach, które dzielą systemy szkieletowe kanadyjsko-amerykańskie i skandynawskie jest również bardzo wiele rzeczy wspólnych. Wspólne jest użycie wysokiej jakości drewna konstrukcyjnego, czterostronnie struganego z zaokrąglonymi narożnikami i suszonego fabrycznie do 18% wilgotności. Wspólny jest zasadniczy układ i wybór warstw w ścianach, stropach, na poddaszu. Wspólne jest traktowanie tematyki wilgotności budynku, właściwości przeciwpożarowych i akustycznych komponentów.

I nawet jeżeli wybór niektórych materiałów, przede wszystkim wykończeniowych, jest inny w tych dwóch najważniejszych ośrodkach budownictwa szkieletowego na świecie, co jest uwarunkowane przede wszystkim różnicami kulturowymi, to mieszkaniec Kanady i Szwecji z łatwością rozpoznaje i akceptuje najważniejsze cechy tych obydwu typów budowania szkieletowego.

Źródło: budownictwo.info.pl

Może Ci się również spodoba