Czy Ziemia to dobre miejsce do zamieszkania?

Czy waszym zdaniem mamy szanse przezwyciężyć zaistniałe problemy, których twórcami jesteśmy my sami, i stworzyć bezpieczne oraz zdrowe eko środowisko dla nas i następnych pokoleń? To pytanie zadawane jest chyba przez coraz szersze grupy ludzi.

Najbardziej zatrute miejsce na świecie:

Dzierżyńsk miasto w Rosji, część europejska w obwodzie niżegorodzkim około 255,7 tys. mieszkańców statystyki z 2005 r, jeszcze 20 lat wcześniej miasto liczyło prawie 380,5 tysięcy.

Dawniej duży ośrodek przemysłowy, głównie ciężki przemysł chemiczny. Dziś uznawane wraz z Czarnobylem za najbardziej zatrute miejsce na naszej planecie. Do końca zimnej wojny fabryki broni chemicznej doprowadziły do rozległego skażenia wód gruntowych, dziś skażonych dioksynami i fenolem.

Chemikalia jak cyjanowodór, dioksyny, fosgen, sarin czy iperyt 17 mln razy przekraczają dopuszczalne normy. Miasto nadal czerpie wodę pitną z tych samych źródeł. Wskaźnik śmiertelności prawie 3 razy przekracza wskaźnik urodzeń. Średnia długość życia 42 lata mężczyźni i 47 lat kobiety.

W latach 1930-1998 na terenach miejskich i przyległych zostało zakopanych znacznie ponad 200 tysięcy ton odpadów chemicznych, w tym niezwykle niebezpieczne neurotoksyny. Władze Rosji do dziś udają, że nie widzą problemu, a skoro go nie ma to nie ma obowiązku zmienić stanu faktycznego. TAK NAJPROŚCIEJ.

Pozostałe miejsca na świecie szczególnie niebezpieczne w których prawie nie da się żyć:

Czernobyl, Ukraina
O tragedii w Czernobylu powiedziano już bardzo wiele. Ocenia się, że do tej pory w wyniku skażenia radioaktywnego w regionie zginęło 5,5 miliona osób. Katastrofa jądrowa, która wydarzyła się 26 kwietnia 1986 roku spowodowała skażenie radioaktywne ponad sto razy większe niż bomby spuszczone na Hiroszimę i Nagasaki.

Sumgayit, Azerbejdżan.
To kolejne centrum przemysłu chemicznego, będące pozostałością po przemysłowym imperium byłego ZSRR. Obecnie mieszka tam 275 tysięcy osób cierpiących na choroby spowodowane obecnością w powietrzu i glebie metali ciężkich, produktów ubocznych przemysłu naftowego i innych trujących odpadów chemicznych. Dziec w tym rejonie rodzą się z licznymi wadami genetycznymi, powodującymi upośledzenie umysłowe oraz choroby kości.

Vapi, Indie.
Miasto znajduje się na krańcu jednego z hinduskich kompleksów przemysłowych, ciągnącym się ponad 400 km. W Vapi mieści się ponad 1000 zakładów przemysłowych. Efektem ubocznym ich działalności jest skażenie wód gruntowych rtęcią, ponad 100-krotnie przewyższające dopuszczalne normy. Powietrze jest przepełnione metalami ciężkimi. Oblicza się , że ponad 70 tysięcy mieszkańców Vali cierpi z tego powodu na rozliczne poważne choroby.

Tiayning, Chiny. To przemysłowe centrum Chin w dziedzinie produkcji ołowiu. Jest uważane za jedno z najbardziej zagrożonych chińskich miast. Stężenie ołowiu w powietrze i gleby prawie dziesięciokrotnie przewyższa dopuszczalne normy. Ołów przedostaje się także do płodów rolnych uprawianych w pobliskich regionach.

Sukinda, Indie.
W mieście i jego okolicach znajdują się największe kopalnie chromu. Duża część odpadów z tych kopalnie jest spuszczana bezpośrednio do rzek i jezior. W efekcie praktycznie 100% dostępnej wody zawiera ogromne ilości substancji rakotwórczych. Prawie 90 % mieszkańców Sukundy jest narażonych nowotworami.

Norylsk, Rosja.
Jest uważane za jedno z bardziej zagrożonych miast Federacji Rosyjskiej. Częstym zjawiskiem są opady czarnego śniegu, a w powietrzu czuć wyraźnie odór siarki. W Norylsku znajdują się największe na świecie zakłady przetwórcze metali ciężkich – miedzi, ołuwiu, niklu, selenu i cynku. Obecnie w mieście żyje około 134 tysięcy ludzi z poważnymi chorobami dróg oddechowych. Od 2001 roku do miasta nie mogą wjechać cudzoziemcy.

Linfen, Chiny.
Linfen jest jednym z miast zagłębia węglowego. Poziom stężenia dwutlenku siarki i innych trucizn w powietrzu wielokrotnie przewyższa dopuszczalne normy. Powietrze w tym mieście jest nie przezroczyste, panuje ciągły smog. Widoczność jest ograniczona. W mieście liczącym 3 miliony mieszkańców, co najmniej 200 tysięcy cierpi na choroby płuc.

La Oroya, Peru.
Miasto to nie należy do największych. Obecnie zamieszkuje tam 35 tysięcy osób. Z tego ponad 95 % ciężko choruje, a przyczyną takiego stanu rzeczy jest wysokie stężenie ołowiu. Na terytorium miasta i w jego okolicach znajdują się zakłady przemysłowe i kopalnie, gdzie wydobywa się ołów, miedź i cynk. Do atmosfery przedostają się ogromne ilości dwutlenku siarki. Codziennością w tym regionie są kwaśne deszcze.

Kabwe, Zambia.
Na początku ubiegłego stulecia w Kabwe odkryto bogate złoża ołowiu i kadmu. Jak grzyby po deszczu wyrosły tam ogromne zakłady przetwarzające te surowce. W rezultacie ich niszczycielskiej działalności, w chwili obecnej poziom zanieczyszczenia powietrza w Kabwe czterokrotnie przewyższa normy. Ilość osób, które z tego powodu mają poważne problemy zdrowotne to ponad 250 tysięcy.

Uważamy, że każdy człowiek z osobna powinien szczerze sobie odpowiedzieć na wcześniej zadane pytanie, i zrobić wszystko by tą odpowiedz realizować. Osobiście uważam, że obecny stan naszego środowiska naturalnego i przeciwdziałania skutkom globalnego ocieplenia na ziemi nie stwarza żadnej szansy na uchronienie nas przed eko katastrofą.

 
www.Ecoportal.com.pl, Julian Z. Pankiewicz

Może Ci się również spodoba