Energia efektywna: na wsi – na razie chaos

Na wsiach w piecach pali się byle jak i byle czym, ze szkodą dla środowiska. Dlaczego? Z badań TNS OBOP wynika, że Polacy na wsiach i terenach podmiejskich mają niską świadomość ekologiczną

Obecnie mieszkanie na wsi nie jest źródłem kompleksów – tak wynika z badań przeprowadzonych przez TNS OBOP. Dane pokazują, że tych, którzy mieszkają w mniejszych skupiskach, wcale nie ciągnie do dużych aglomeracji miejskich. Niestety, informacje zebrane przez TNSP OBOP pokazują także, że Polacy na wsiach i terenach podmiejskich mają niską świadomość ekologiczną.

Dlaczego tak jest?
Karol Styś z TNS OBOP uważa, że główną barierą są kwestie ekonomiczne. Osoby, które używają węgla czy koksu, zarabiają mniej, nie stać ich na inne rozwiązania. Z badań wynika że nawet 80 % badanych nie słyszało o pomocy i wsparciu dla odnawialnych źródeł energii ze strony władz lokalnych i centralnych, o dofinansowaniu nowoczesnych systemów grzewczych.

Według Głównego Urzędu Statystycznego 93% powierzchni Polski zajmują tereny niezurbanizowane, na tych obszarach mieszka ponad 14 milionów obywateli, to stanowi blisko 40% wszystkich mieszkańców Polski.

– Gdybym miał powiedzieć, jaka jest najważniejsza cecha gospodarki energetycznej przeciętnego gospodarstwa rolnego, to jest to chaotyczna gospodarka: węglowa i drzewna, trocinowa, i torfowa, trzcinowa, i jakakolwiek jeszcze – stwierdza Wiesław Łagodziński z Głównego Urzędu Statystycznego. – Zdecydowana większość rolników praktycznie nie korzysta z gazu. W związku z tym nawet w tych rejonach, w których jest dostęp do gazu, mało gospodarstw korzysta z gazu, natomiast korzystają z tej energii, która mają u siebie, czyli praktycznie z drzewa.

Przystępując do Unii Europejskiej, nasz kraj zobowiązał się do przestrzegania zobowiązań, oraz podejmowania wielu działań – m.in. redukcji emisji CO2, przejścia na gospodarkę niskowęglową (tj. niskoemisyjną), zapewnienia dostaw energii oraz poprawy warunków dla rozwoju gospodarki na obszarach wiejskich oraz podmiejskich.

– Polska zrobiła bardzo wiele w zakresie ograniczenia emisji w poprzednich latach, zarówno związków siarki, jak i związków azotu – podkreśla Janusz Steinhoff, minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka. – Wyprzedzaliśmy nasze zobowiązania związane z protokołem z Kioto. Natomiast jeszcze niewielką cześć energii możemy zaliczyć do energii odnawialnych, choć i w tej materii jest duży postęp. Mam nadzieję, że osiągniemy w 2020 roku ok. 15% udziału energii odnawialnej.

Jest już dużo lepiej, ale przed nami jeszcze długa droga. Na szczęście coraz więcej ekologicznych rozwiązań jest stosowanych w życiu codziennym. Jakie źródła energii są dobre dla naszej planety?
– Dla naszej planety najlepszymi źródłami energii są te, które najmniej przyczyniają się do emisji gazów cieplarnianych, najmniej przyczyniają się do zmian klimatu. – mówi Iwo Łoś, koordynator kampanii „Klimat i energia” (Greenpeace). – Jest to przede wszystkim energia wiatru, energia słońca, energia geotermalna również. W Polsce mamy wystarczający potencjał, aby przechodzić stopniowo na odnawialne źródła energii, odchodzić od anachronicznego, nieekonomicznego i nieekologicznego paliwa, jakim jest węgiel.

Aktualnie obowiązujące w Polsce przepisy wymagają ponownej analizy i prawdopodobnie również wprowadzenia zmian, by osiągnąć jak najlepsze efekty w wykorzystywaniu ekologicznych rozwiązań energetycznych.

Przygotowano przy współpracy z FREE – Forum Rozwoju Efektywnej Energii www.forumfree.pl

Może Ci się również spodoba