Gra w zielone

Polska musi się dostosować do unijnych wymogów dotyczących sektora energetycznego, zwłaszcza OZE. Projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii powinien pojawić się w pierwszej połowie 2011 r. Jakie czekają nas zmiany?

Nowy system ma być podobny do tego, jaki obowiązuje w większości krajów unijnych. Cennik może być w tym przypadku bardzo szeroki: zależeć będzie nie tylko od rodzaju elektrowni, ale także jej mocy oraz czasu pracy. Nowe elektrownie zasługują na wyższe ceny za energię niż zakłady, które już się zamortyzowały – planowana korekta ma z jednej strony dać szansę innym źródłom energii niż wiatrowe, bo jest tak, że zielone certyfikaty przy ich obecnej cenie pozwalają realizować inwestycje w energetyce wiatrowej, a w fotowoltaice nic nie dają. – System wsparcia musi być znacznie mocniejszy, aby w przypadku produkcji energii np. z biomasy inwestycje się opłacały, dofinansowanie musi być nieco wyższe niż w energetyce wiatrowej – uważa Jarosław Mroczek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW). –Dodatkowym postulatem do projektowanej ustawy jest powołanie pełnomocnika do spraw energetyki odnawialnej w randze podsekretarza stanu – osoba ta byłaby urzędem, który pozwoliłby wszystkie istotne sprawy z punktu widzenia ustawy o OZE połączyć i nie patrzeć na ustawę przez pryzmat celu, jaki mamy spełnić, ale również w taki sposób, by całe otoczenie wokół odnawialnych źródeł energii zmienić i stworzyć możliwość jego rzeczywistego rozwoju – dodaje Mroczek.

Z informacji uzyskanych w połowie grudnia 2010 r. w Ministerstwie Gospodarki przez dr Kamilę Tarnacką z kancelarii CMS Cameron McKenna wynika, że prace nad pierwszą wersją projektu ustawy zostaną ukończone w ciągu kilku tygodni (sic!) i wówczas projekt będzie „konsultowany społeczne”. Trudno wyrokować, ile to będzie trwało, jednak wicedyrektor departamentu energetyki w Ministerstwie Gospodarki, Marek Kucharski, powiedział, że projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii powinien pojawić się w pierwszej połowie 2011 r. Pozostaje mieć nadzieję, że prace nad nowym systemem wsparcia OZE nie wstrzymają inwestycji na długie miesiące. Ogólnie można odczuć pewien niedosyt, zwłaszcza z uwagi na wyjątkowo długi okres prac nad ustawą nowelizacyjną. Trzeba jednak obiektywnie stwierdzić, że nowelizacja jest konieczna dla rozwoju rynku OZE i kogeneracji w Polsce, szczególnie w odniesieniu do biogazowni, w tym tych zakładających spalanie biomasy w układach kogeneracyjnych.

Nie sposób nie zgodzić się z Pawłem Grzejszczakiem z kancelarii prawniczej DLA Piper, że dalsze zmiany systemu są nieuniknione, zwłaszcza z uwagi na konieczność długoterminowej stabilizacji regulacji, tak potrzebnej przedsiębiorcom. Miejmy nadzieję, że zalety nowego systemu zrekompensują kolejne zachwianie stabilnością rynku energii odnawialnej w Polsce.

IWONA POLOK
MCG SA

Może Ci się również spodoba