Kompostowanie: sposób na uzyskanie ekologicznego nawozu

Kompost to cenny nawóz organiczny, który poleca się stosować w ogródkach przydomowych – w domowej uprawie warzyw, jak i we wzbogacaniu gleby, z której mają wyrastać drzewka i krzewy ozdobne.

 Kompost nie tylko wzbogaca glebę o substancje odżywcze, ale też pomaga tworzyć życiodajną próchnicę, rozwija aktywność żyjątek glebowych, a także poprawia odporność roślin. W porównaniu do innego nawozu naturalnego – obornika, kompost działa bardziej efektywnie, a składniki odżywcze z kompostownika mają lepszą wchłanialność niż te pochodzące z obornika.

Kompost ciepły vs kompost zimny

Kompost możemy uzyskiwać na kilka sposobów. Pierwszy z nich to kompostowanie „na ciepło”. Oznacza to, że w procesie rozkładu kompostownika wytwarzają się wysokie temperatury (pryzma może nagrzewać się nawet do 50 st. C). Druga metoda, „na zimno“, odbywa się bez generowania ciepła, a w generowaniu samego nawozu biorą udział głównie grzyby saprofityczne, których działalność jest wspierana przez mikroorganizmy.

Trzeci sposób to uzyskiwanie tak zwanej ziemi darniowej: tutaj również temperatura w pryzmie nie podnosi się. Niestety jednak, ziemia darniowa nie jest tak bogata w substancje odżywcze jak kompost wytwarzany metodą „na ciepło“ i zwykle nie służy do niczego więcej ponad zwiększanie warstwy próchniczej w glebie.

Kompostowanie metodą na ciepło

Uzyskanie porządnego kompostu z pryzmy jest bardzo trudne – zdecydowanie musimy tutaj zaopatrzyć się w zamykany kompostownik: plastikowy lub drewniany (drewnianą skrzynię z powodzeniem też zbijemy samodzielnie w ogrodzie).
Kompost pozostawiony w pryzmie jest nieosłonięty przed wiatrem. Zewnętrzna część pryzmy jest dodatkowo narażona na przesuszanie przez słońce i wymywanie przez deszcz, co prowokuje dodatkową utratę substancji odżywczych. Rozkład w pryzmie następuje właściwie tylko w jej wewnętrznej części, gdzie stała i stosunkowo wysoka temperatura, w połączeniu z odpowiednią wilgotnością (określana na mniej więcej 60%), stwarzają odpowiednie warunki do działania mikroorganizmów.

Im wyższa temperatura panująca w kompostowniku, tym proces tworzenia się nawozu zachodzi szybciej. Warto wzmocnić ten efekt stosując kompostowniki zamykane, wyposażone w grzałki. Na zdjęciu powyżej: kompostownik termalny, utrzymujący stale temperaturę na poziomie 40-50 st. Celsjusza. W takich warunkach, wartościowy i w pełni gotowy do użycia kompost może zostać wyprodukowany już w 30 dni. Fot. Ogrodosfera

Mieszanie kompostu

Radą na to oczywiście jest okresowe mieszanie kompostu – w taki sposób, aby przesuszone i wyziębione części miały okazję trafić do wewnątrz, gdzie będą mogły zostać nadtrawione. Niestety jednak, jest to uciążliwe (przerzucanie trzeba przeprowadzać co najmniej raz na miesiąc), a mimo to nawóz powstaje w tym przypadku wyjątkowo wolno – około rok.

Kiedyś kompostowano głównie w pryzmach. Warto jednak zdecydować się na produkowanie nawozu w skrzyni: plastikowej lub drewnianej. Zyskamy wówczas na estetyce, a jednocześnie sam proces tworzenia się nawozu będzie prostszy. Fot. Ogrodosfera

Warto zainwestować w kompostownik

Na szczęście, kompostowniki dostępne w sklepach są bardzo łatwo dostępne, niedrogie, a niwelują większość z tych problemów. Przede wszystkim: stwarzają optymalne warunki do rozwoju i działania mikroorganizmów, bo są szczelne. Latem, temperatura może w nich wzrosnąć do naprawdę wysokiego poziomu.

Ścianki kompostowników nie są całkowicie szczelne – potrzebne są tutaj wywietrzniki, zapewniające zdrowy obieg powietrza w strukturze tworzącego się kompostu. Wybierając odpowiedni model kompostera, należy zwrócić uwagę na to, aby otwory wentylacyjne były osłonięte przed napływaniem do środka deszczu.

Kompostowniki powinny mieć, podobnie jak model widoczny na zdjęciu powyżej, otwory wentylacyjne, zapewniające wentylację wnętrza. Na zdjęciu powyżej: model Keter Eco 650 l. fot. Ogrodosfera

Nawet kompostowanie w pojemniku wymaga regularnego przemieszania zawartości. Producenci kompostowników wychodzą naprzeciw takim potrzebom proponując na przykład modele obrotowe, w których za pomocą specjalnej korbki można szybko wymieszać cały kompost, podnosząc tym samym jego wartość.

Kompostowniki obrotowe, wyposażone w korbkę, ułatwiają mieszanie ich zawartości. Na zdjęciu powyżej: model Keter Dynamic, o pojemności 230 l. Fot. Ogrodosfera

Jak ustalać proporcje zawartości kompostownika?

Tworząc kompost pamiętajmy, aby zachować odpowiednie proporcje odpadów – gałęzie, wióry, czy pędy są trawione o wiele szybciej, gdy są mieszane z dużą ilością trawy, liści i innych resztek roślinnych. Wszystko przez to, że mikroorganizmy i drobnoustroje trawiące resztki potrzebują dużej ilości azotu do namnażania się.

Dlatego zawartość kompostownika powinna być bogata zarówno w azot, jak i w węgiel – wszystko w odpowiednich proporcjach. Gdy węgla będzie zbyt dużo, rozwój mikroorganizmów wyhamuje się, a kompost będzie tworzony już z wyraźnie mniejszą efektywnością.

W tym kompostowniku otwory wentylacyjne zamieszczone zostały w górnej części pojemnika. Jest to model Keter Eco o pojemności 320 l. Produkt jest tak skonstruowany, aby klapa górna, po zdjęciu rozłożyła się na pół i pełniła funkcje wygodnych zbieraczek, służących na przykład do zgarniania trawy. Fot. Ogrodosfera

Odpadki bogate w azot to przede wszystkim resztki pochodzenia zwierzęcego – najłatwiej dodać do kompostownika resztki kuchenne zawierające mięso lub, jeśli mamy takie możliwości, gnojówkę lub obornik. Dobrze przysłuży nam się tutaj także mączka rogowa, a także mączka z krwi i in.

Resztki bogate w węgiel zaś to patyki, korzenie i inne zdrewniałe części roślin. Warto je rozdrobnić przed dodaniem do pryzmy lub kompostera: posłuży nam ku temu rozdrabniarka. Jak ustalać proporcje węgiel vs. azot? Zasada jest taka, że objętościowo, resztki bogate w azot powinny wynosić dwa razy więcej niż resztki bogate w węgiel. Im trudniejsze do rozłożenia są resztki węgielne, a do takich z pewnością należą najgrubsze kawałki gałęzi, a także wióry drzewne, tym odpadków azotowych powinno być więcej.

Kompostowniki z tworzywa imitujące drewno zachowują zbawienne właściwości plastiku: dobra termoizolacja i ograniczenie zawilgocenia wnętrza. Dzięki temu, że wyglądają jak drewniane skrzynie, mogą ozdabiać nasz ogród. Na zdjęciu: model Keter Eco, o pojemności 340 l. Fot. Ogrodosfera

Napowietrzanie kompostu

Bardzo istotne jest też, aby tworzący się kompost miał dostateczny dostęp do świeżego powietrza. W przeciwnym wypadku – trawa dorzucana sukcesywnie do kompostownika, nawet jeśli będzie dodawana w niewielkich ilościach, zacznie gnić. Aby nawóz rozwijał się zdrowo, należy szczególnie uważać na to, aby takie zbite warstwy jak właśnie warstwy złożone z siana lub trawy były wymieszane z kawałkami patyków, gałązek lub sztywnych kawałków bylin. Tylko wtedy zapewnimy materiałowi kompostowemu obieg powietrza, a tym samym – szybsze dojrzewanie.

Doświadczeni ogrodnicy czasami decydują się na produkowanie kompostu w kilku pojemnikach jednocześnie: wówczas w każdym z komposterów można wytworzyć nieco inny rodzaj kompostu: o innej zawartości i przeznaczeniu.Na zdjęciu mamy ciekawy model segmentowy marki Prosperplast: Compogreen, o łącznej pojemności 1600 l. Fot. Ogrodosfera

Kompost zimny

Kompostowanie na zimno odbywa się głównie poprzez działanie grzybów. Temperatura wewnątrz kompostownika nie podnosi się znacząco, a jako materiał służą nam głównie liście  (te, które opadły z drzew). Tworzenie kompostu zimnego ma wiele istotnych wad: przede wszystkim, trwa zdecydowanie dłużej: zarówno w pryzmie, jak i w kompostowniku. Po drugie, gdy kompostujemy w pryzmie, potrzebujemy zdecydowanie więcej miejsca niż tradycyjnie, co może być problemem dla posiadaczy małych ogrodów.

Kompost „zimny” tworzy się głównie z użyciem opadłych liści. 

Tworzymy ziemię liściową

W wyniku kompostowania na zimno powstaje tak zwana ziemia liściowa, która jest jednym z najlepszych materiałów, jakie możemy zorganizować dla naszego przydomowego ogródka: posłuży nam doskonale jako materiał wzbogacający glebę. Ziemia liściowa ma lekko kwaśny odczyn, ma niewielką zawartość makroelementów.

Jeśli chcemy skrócić czas oczekiwania na uzyskanie tego typu nawozu, możemy wrzucić warstwę rozkładających się powoli liści do plastikowych worków i wszystko zalać niewielką ilością wody i odstawić na kilka tygodni. Liście, których możemy używać w tym przypadku, mogą pochodzić niemal z każdego drzewa, jednak radzi się unikać tych, które trawią się wyjątkowo wolno: należą do nich liście kasztanowca, dębu lub orzecha włoskiego.

Zdjęcia udostępnione zostały przez sklep internetowy Ogrodosfera.

Może Ci się również spodoba