Połowa warszawskich ścieków kończy w Wiśle!!!

ruraModernizacja i rozbudowa oczyszczalni ścieków Czajka to dla miasta absolutny priorytet. Tak stwierdził ratusz…

 
.  Rośnie liczba "oceanicznych stref śmierci"
 
.  Rzeka nie jest ściekiem

 , podsumowując rządy POw zakresie ochrony środowiska. Na razie w stolicy wciąż 50 proc. ścieków trafia bez oczyszczenia bezpośrednio do rzeki.
– Jeśli chodzi o duże europejskie miasta, taka sytuacja jest już tylko w Belgradzie – przyznaje Leszek Drogosz, wicedyrektor Biura Infrastruktury. Aby uniknąć unijnych kar, rozbudowana Czajka ma być gotowa w 2010 roku.

– Terminy są bardzo napięte, liczymy się więc z niewielkimi opóźnieniami. Na szczęście z rozmów, jakie były prowadzone z Danutą Hubner, komisarzem ds. polityki regionalnej, wynika, że Komisja Europejska nie nałoży na nas kar – dodaje Drogosz.

Mieszkańcy Białołęki, którzy obawiają się uciążliwego sąsiedztwa oczyszczalni, czują się oszukani. Podczas kampanii wyborczej Hanna Gronkiewicz-Waltz dawała do zrozumienia, że nie zgodzi się na rozbudowę oczyszczalni i budowę spalarni.
– Kiedy potrzebne były głosy elektoratu, Hanna Gronkiewicz-Waltz stała z nami ramię w ramię pod oczyszczalnią – przypomniała Bożena Kempa-Ehrenhalt ze stowarzyszenia Nasza Choszczówka. – Nie potrafię zrozumieć, jak w ciągu dwóch lat można zmienić swoje stanowisko o 180 stopni.

warszawa_nikeKolejnym palącym problemem jest gospodarka odpadami komunalnymi. – Wysypisko Łubna już od kilku lat powinno być zamknięte. Tymczasem prowadzona jest tam tzw. "rekultywacja poprzez eksploatację". To jakieś kuriozum – uważa Sławek Brzózek z fundacji Nasza Ziemia. – Poza tym system gospodarki odpadami jest bardzo mało wydajny.

Arkadiusz Drewniak, zastępca dyrektora Biura Ochrony Środowiska, przyznał, że urzędnicy rozważają kilka lokalizacji dla wysypisk. – Z uwagi na ewentualne protesty za wcześnie mówić o konkretach. Każdy chce budowy składowiska, tylko nie u siebie – wyjaśnia.

Miasto chwali się też, że wzrasta odsetek odzyskiwania odpadów. W 2006 roku był on na poziomie 8 tys. ton, co stanowiło 1,7 proc. wszystkich śmieci. W 2007 już 28 tys. ton, czyli 3,7 proc. W tym roku szacujemy, że będziemy odzyskiwać 5 – 6 proc. Do 2010 roku powinno być jednak 10 proc. W przeciwnym wypadku Unia nas ukarze.

Ale urzędnicy się nie boją. – Biorąc pod uwagę dynamikę wzrostu odzysku, jesteśmy spokojni – zapewnia Drewniak. Dodaje, że w 2009 roku w regulaminie utrzymania czystości znajdzie się zapis, mówiący o tym, jak często posegregowane odpady muszą być odbierane z altanek śmietnikowych.

Miasto zapowiada też rozbudowę Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych. Dzięki kosztującej 500 mln zł inwestycji ZUSOK powinien odzyskiwać i unieszkodliwiać ok. 38 proc. nieposegregowanych odpadów komunalnych z Warszawy.

Piotr Szymaniak, Życie Warszawy

Źródło: onet.pl

Może Ci się również spodoba