UE wycofuje się powoli z pakietu klimatycznego

Zobacz powiększenie!

Zaledwie zakończył się ekologiczny szczyt w Poznaniu, a Unia Europejska
powoli wycofuje się z planów ograniczenia emisji dwutlenku
węgla do atmosfery.

  . Jak jest w Polsce z ochroną środowiska ?
 

. Przemysł wobec nowych wyzwań ochrony klimatu i…

Brytyjski dziennik "Financial Times" ujawnił, że
kierowana przez Niemcy koalicja państw UE chce przyznać wielkim europejskim
koncernom darmowe kwoty emisyjne, by zapewnić im konkurencyjność wobec firm
spoza kontynentu.


W pierwotnej wersji
ekologicznego planu Komisji Europejskiej takie pozwolenia firmy musiałyby za
odpowiednio wysokie sumy wykupywać na specjalnej giełdzie. Głównym powodem
"rozwadniania" tzw. pakietu klimatycznego Unii Europejskiej jest
pogłębiająca się recesja, która już zaczęła odbijać się na kondycji
europejskich firm. Średni wzrost gospodarczy krajów Unii spadł w tym roku do
poziomu nieco ponad 1 proc., natomiast bezrobocie wzrosło do blisko 8 proc.

"Z powodu
obecnego kryzysu ekonomicznego możemy przystać na propozycje darmowych
pozwoleń emisyjnych" – potwierdza "FT" przedstawiciel Komisji Europejskiej.
"Zmiana postawy KE to olbrzymi sukces Berlina. Niemcy są największym
producentem w Europie i dlatego w naszym żywotnym interesie leży utrzymanie
darmowych pozwoleń emisyjnych dla olbrzymiego niemieckiego przemysłu.
Gdybyśmy musieli płacić za emisję, kosztowałoby nas to ponad 8 mld euro
rocznie" – podkreśla Joachim Hein, przedstawiciel największych spółek
niemieckiego przemysłu i doradca rządu w Berlinie.

Hein argumentuje, że
płacenie milionów euro za prawo do emitowania gazów cieplarnianych
znacznie obniżyłoby konkurencyjność np. europejskich producentów stali
czy firm chemicznych względem koncernów z niedbających o klimat z Chin
czy z Indii. To w konsekwencji doprowadziłoby do obniżania produkcji w
Unii i zwolnień. A o tym unijni politycy nawet nie chcą myśleć.

"Będziemy świadkami tzw. carbon leakage, czyli przenoszenia produkcji z
powodu wysokich kosztów związanych z wymogami ekologicznymi" –
tłumaczy Rzeczpospolitej Michael Wriglesworth, ekspert doradzający wielu
europejskim firmom. Analityk jest przekonany, że jeśli rządy UE
wprowadzą wyśrubowane limity emisji dwutlenku węgla, wiele firm po
prostu ucieknie do Azji, a w Europie będzie mniej miejsc pracy.

Zresztą pomysł Niemców ma
coraz więcej zwolenników. Wątpliwości co do wykupywania kwot emisyjnych
i innych zapisów unijnego planu walki z globalnym ociepleniem zgłasza
również wiele innych krajów, m.in. Polska czy Włochy. "Pakiet
klimatyczny jest pomyłką. W obecnej formie ogranicza nasz przemysł,
powoduje wzrost wydatków ponoszonych przez obywateli, zagraża rynkowi
pracy i sprawia, że Włochy po prostu biednieją" – mówił w poniedziałek
włoski minister ds. europejskich Andrea Ronchi. "Musimy znaleźć inne
rozwiązanie, bo jeśli nie, to pojawia się kwestia użycia przez nas weta"
– groził. Część państw podnosiła kwestie drożejącej energii – w
niektórych krajach według różnych badań miałaby ona wzrosnąć o niemal
100 proc.

Przypomnijmy:
zaprezentowane przez Komisję Europejską w styczniu 2008 r. projekty
legislacyjne składające się na tzw. pakiet klimatyczny zakładają, że
Unia Europejska ma zostać wiodącą gospodarką "epoki czystej energii".
Cel jest ambitny: do 2020 r. emisja CO2 w Unii ma spaść o 20 proc. O
tyle samo wzrosnąć ma wydajność energetyczna i wykorzystanie energii
odnawialnej. Ale coraz częściej słychać, że projekty są rozwadniane, a
cele wydają się być nierealne.

"Pakiet jest co prawda
bardzo ambitny. Pozostaję jednak optymistą. Wierzę, że uda się osiągnąć
przedstawione w nim założenia. Trzeba jednak pamiętać, że nie da się
przeforsować ich w obecnych warunkach" – mówi Rzeczpospolitej
Wriglesworth. "To jest strategia długoterminowa, a politycy myślą raczej
o najbliższej przyszłości, która nie jest różowa" – podsumowuje.

 

 

Adrian Kondaszewski, Rzeczpospolita 

Może Ci się również spodoba