Dom pasywny, kwintesencja oszędności energii

Dom pasywny to budynek, który do ogrzania wymaga naprawdę bardzo mało energii. Rocznie mniej niż 15 kWh/m2. Znacznie mniej niż nawet domy energooszczędne. Nieco ponad 2 kg węgla na każdy metr kwadratowy powierzchni;

Jak zbudować taki dom.

Sprawa jest bardzo prosta.

W pierwszej kolejności należy zadbać o naprawdę dobrą izolację ścian. Druga sprawa to wentylacja z odzyskiem ciepła, czyli z rekuperatorem. Musi ona odzyskiwać przynajmniej 3/4 energii z wydmuchiwanego zużytego powietrza. Jednocześnie centrala wentylacyjna nie może zużywać zbyt dużo energii na napęd wentylatorów.

Źródła ciepła? Pasywne… Co to oznacza?

Że wykorzystuje się ciepło, które w domu pasywnym i tak powstaje. Przede wszystkim ciepło emitowane przez wszystkie domowe sprzęty: żelazko, kuchenkę, żarówki, pralkę, itd. No i ciepło emitowane przez ludzi i innych mieszkańców (np. zwierzęta domowe). Po drugie wykorzystuje się ogrzewanie słoneczne. Nie, nie oznacza to montażu kolektorów słonecznych na dachu.
Po prostu południowa elewacja budynku ma olbrzymie okna. Okna rzecz jasna przepuszczają dużo słońca, ale nie pozwalają na zbyt dużą ucieczkę ciepła na zewnątrz.

Pomieszczenia w tym budynku muszą być naprawdę logicznie rozplanowane. Wiadomo, pomieszczenia mieszkalne od południa. Tam jest najwięcej zysków ciepła od słońca. Na południowej ścianie (która powinna być niższa niż południowa i pozbawiona okien, aby zminimalizować straty ciepła) umieszcza się pomieszczenia techniczne, np. kotłownię czy spiżarnię.

Tam temperatura może być niższa niż w pomieszczeniach mieszkalnych. Ogranicza się więc straty ciepła przez południową ścianę. Z drugiej strony konieczne jest porządne zaizolowanie ścian pomiędzy pomieszczeniami, aby tamtędy nie uciekało ciepło.

To nie wszystko.

Dom powinien być możliwie zwarty, aby jeszcze bardziej ograniczać straty ciepła przez ściany. Jednocześnie pozwala to na oszczędność materiałów izolacyjnych.

W Niemczech dom pasywny jest droższy o 10-20% niż zwykły. W Polsce może być nawet droższy o połowę… Szkoda gadać. Czyżby nas ktoś próbował naciągnąć?

 

 

Źródło: budowlany.biz

Może Ci się również spodoba